Dzień Dziecka

W związku z rekonwalescencją S i obniżoną formą J nie był to napakowany atrakcjami dzień, ale i tak jestem szczęśliwa jak nie wiem co, bo mam DZIECKO, dla którego w Dzień Dziecka mogę zrobić pomarańczowe racuchy, zabrać na krótko na rower i spacer z psami(zalecenia Pani Doktor z rana: oszczędnie z aktywnością przez parę dni), wybrać osłonki przeciwsłoneczne na szyby do samochodu, a na koniec dnia usłyszeć: zostawiłam dla ciebie miejsce do spania ze mną, Mamusiu- położysz się? Jak tutaj nie skorzystać z takiego zaproszenia?Nie da się, dlatego położyłam się i usłyszałam jeszcze: „głaszcz mnie po pleckach Mamusiu”. :):):) Przytulaśne Dziecko nam się zrobiło i cieszy mnie to jak nic innego!

Reklamy

2 myśli w temacie “Dzień Dziecka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s