15

Córcia, córeczka, córunia…

Chciałabym Kochani napisac Wam tak wiele, ale prawda jest taka, że nie potrafię opisać tego, co akyualnie się dzieje. W skrócie powiem, że jest to MAGIA ze zdrową dozą normalnej codzienności:):):)

Nie powiem nic odkrywczego, kiedy powiem, że J to spełnienie naszych marzeń, choć S nie krył marzeń o synu, to ja w moich wyobrażeniach zawsze widziałam się właśnie z córeczką i zawsze w wieku J. Nie mam pojęcia kto dobiera rodziców do dzieci, nie wiem co wyszło nam w testach psychologicznych, ale wiem, że cudowniej trafić nie mogliśmy. Jest prawdziwą bombą energii w naszym domu, której takim próchniakom jak my bardzo było potrzeba, dzięki niej bajkę Frozen znamy już na pamięć i tak jak ona kochamy Olafa i jego komentarze a nasz dom przemienił się w DOM W KTÓRYM SA DZIECI: mamy plastikowy podest w łazience, dziecięcą zastawę w szufladach, buty rozmiar 27 w garderobie i prawdziwie dziecięcy rytm dnia i nie moglibyśmy być szczęśliwsi! Rozczula mnie do łez jej usmiech z rana i „Dobranoc Boziu” wypowiadane przed snem oraz niekończące się występy wokalne i taneczne w naszym salonie:):):)

Wrażenie, że całe życie była z nami trwa i niech trwa na wieki….

Dziś życzę Wam kochani spełnienia marzeń, wszystkich, nie tylko związanych z rodzicielstwem- dbajcie o siebie i kochajcie swoje rodziny i znajdujcie czas dla swoich bliskich i siebie. Niech to będzie wspaniały Nowy Rok!!!

11

Nareszcie w domu!

Córcia jest z nami od piątku w domu i jest magicznie! Teraz jesteśmy po pierwszym śniadaniu i lenimy się na kanapie, ja pije kawę a córcia zerka na TV aż Tata wstanie i zjemy większe śniadanie. Potem w planach wyprawa po choinkę i jej dekorowanie- trzymajcie kciuki!

18

Jesteś… nareszcie!

Córeczko- długo nam kazałaś na siebie czekać, i choć znamy się dopiero od dwóch tygodni, już teraz wiemy dlaczego- miałaś być nasza, dlatego wszystko miało potoczyć się tak, jak się potoczyło. Nie wiem jak to możliwe, ale w tym krótkim czasie zawładnęłaś naszymi sercami, życiem, wszystko co robimy, robimy z myślą o Tobie i nie możemy się doczekać, kiedy zabierzemy Cię do domu i w końcu będziesz tutaj, gdzie Twoje miejsce…Mamy wrażenie, jakbyśmy znali Cie nie dwa tygodnie, a całe Twoje życie…

Trzymajcie kciuki Kochani…