14

Jestem, żyję, ale nie wyrabiam!

Kochani- z całego serca przepraszam Was za to milczenie, nie spodziewałam się, że powrót do Polski będzie aż tak ciężki w sensie organizacyjnym. Mam Wam bardzo dużo do opowiedzenia, ale to innym razem, dziś napiszę tylko, że niestety dzieci nadal nie mamy, dzwonimy do OA raz w miesiącu i ciągle słyszymy to samo: proszę czekać:( Dziękuję Wam za troskę i obiecuję wkrótce napisać co u nas.

Reklamy