16

Ile jeszcze poczekamy???

Nie pisałam, bo po wizycie w OA w piątek wyszliśmy kompletnie załamani- rozmawialiśmy z Panią psycholog i powiedziała, że nie jest w stanie powiedzieć nam kiedy będą do nas dzwonić, a jak zapytaliśmy ile standardowo się czeka to odpowiedziała, że do roku!!! Zaniemówiliśmy i wyszliśmy oszołomieni, bo kompletnie nie tego się spodziewaliśmy, ale wczoraj z kolei rozmawiałam z dyrektorem i on powiedział, że ważniejsze jest dla niego dobro dzieci niż jakaś tam kolejka, więc mam nadzieję, że skoro jesteśmy dla nich „atrakcyjni” (słowo Pana Dyrektora), bo mieszkamy w dalszej miejscowości co przy starszych dzieiciach jest bardzo ważne, to mam nadzieję, że będziemy czekać krócej. Zapytali też czy gdyby mieli jedno dziecko na którego rodziców pasujemy to czy mają dzwonić czy koniecznie czekamy na dwójkę- powiedzieliśmy, że oczywiście mają dzwonić.

Teraz jak już trochę ochłonęliśmy i znów mamy nadzieję, że za kilka miesięcy zostaniemy rodzicami to nawet się cieszę, że do tego kompletnego chaosu nie wprowadzamy naszych dzieci- na spokojnie wprowadzimy się do domku, ogarniemy się ze wszystkim i wtedy będzie nam na pewno łatwiej skoncentrować się na najważniejszej roli naszego życia:).

Reklamy
5

Honey, we are home!

Well…almost… Na razie mieszkamy u siostry, a do domu jak za kilka tygodni „na żywca” wejdziemy to będzie dobrze, ale ważne że dojechaliśmy szczęślwie… Więcej napiszę jak się odnajdę, bo teraz mamy istny kocioł- chciałam tylko dać znać, że mamy się dobrze i że jutro o 6:00 rano jedziemy do OA na spotkanie- ciekawa jetsem co nam powiedzą, ale wieści o dzieciach się nie spodziewam:(